Lift-Off Oversteer
Technikę tą stosuje się we wszystkich rodzajach pojazdów, chociaż najgorzej działa ona w przypadku aut przednionapędowych i automatycznych skrzyń biegów. Jej zadaniem jest inicjacja lub pogłębienie nadsterowności przy stosunkowo dużych prędkościach. W teorii wygląda to tak, że zdjęcie nogi z pedału gazu powoduje transfer masy auta z tyłu do przodu. Dzięki temu tył robi się lekki i traci przyczepność – mamy więc do czynienia z nadsterownością. Jak to zrobić? Będąc już w ciasnym zakręcie gwałtownie lub stopniowo (w zależności od oczekiwanego efektu) zdejmij nogę z gazu. Manewr ten najlepiej sprawdza się w wypadku aut tylnonapędowych z silnikiem umieszczonym z przodu, gdyż daję się go kontrolować przy pomocy gazu – wbrew logice, więcej gazu oznacza więcej przyczepności, a mniej gazu mniej przyczepności. Należy jednak uważać w przypadku aut z silnikiem umieszczonym centralnie, bądź z tyłu takich jak Porsche, Toyota MR2, czy Renault Clio V6: niekiedy manewr jest nieodwracalny i mimo kontry prowadzi do bączka.
Manewr ten jest bardzo niebezpieczny głównie z powodu dużych prędkości przy których się go stosuje. Wielu kierowców miało poważne wypadki stosując go nieświadomie tj. ujmując gwałtownie gaz w zakręcie ze strachu lub w celu ominięcia przeszkody i prowadząc do niekontrolowanej nadsterowności. Oczywiście czasami takie zachowanie auta jest pożądane i dlatego technika ta znalazła tu swoje miejsce… Zdecydowanie jednak odradzam ćwiczenie jej na drogach publicznych!
Czytaj dalej: 1 2 »»
24 komentarzy do “inicjacja poślizgu”
Komentuj
Strona w trakcie reorganizacji. Komentowanie chwilowo zamknięte.



24
http://pl.youtube.com/watch?v=Sbr1K3uuOPk&feature=related
dobry skandynaw dla FWD od Needlle'a
23
U mnie inicjowanie nadsterowności zazwyczaj polega na dojeżdżaniu do zakrętu z większą prędkością, redukowanie np. z 3 na 2 co powoduje dociążenie przednich kół oraz dohamowaniu nogą, wykorzystując dociążenie skręcam kierownicą np w lewo. po czym puszczam hamulec. Auto już wyraźnie zaczyna lecieć bokiem ( w zależności od prędkości i czy jest sucho czy nie, jest to poślizg gdzie leci sam tył lub pojawia się poślizg czterokołowy w przypadku jak jest śnieg czy jakaś plucha). Powiem tak że na suchym asfalcie w miarę wyślizganym wystarczy odjęcie nogi z gazu i skręcenie kierownicą i auto zaczyna byc nadsterowne (czasami warto zaraz przed ruchem kierwonicą dodac gaz i puścic, to jest dobre dociążenie) Ale w warunkach śliskich ( deszcz, śnieg, maż) samo odjęcie gazu nie pomaga, auto jest podsterowne i wyjeżdża z zakrętu, dlatego hamowanie, głębokie dohamowanie w zakręcie pomaga. Moje doświadczenie opiera sie na 4wd. pzdrawiam
22
musisz miec samochód tylno napędowy kolego ;)
21
widze ze wszyscy co tu pisz maj jakie[ pojecie o drifcie . kto by byl taki mily i mi pomoze mam problem mialem seata toledo, jechalem na kostce ,90 na blacie pszed zakretem delikatnie zachamowalem zacignelem rekaw i wbilem luz sreciBem kierownice w srone zakrtu i nawet mi wyszlo za zakretem wbilem 2 bieg i troche sie zmulil inym razem calkiem mnie obrucilo co ja robie zle??? a i wogule jak mam wejsc w poslizk jesli u mie w miecie sa same ciasne uliczkia a jadac szybko wydaje mi sie ,ze sie rozjebie poBamie wachacze i po nauce driftu .pomuszcze a i sory za to ze nie ma l bo mi klawietura szwankuje.nara pozdro