Zbliżając się do zakrętu powinieneś zwolnić jak zwykle używając prawej nogi, możesz wykorzystać również technikę heel and toe. Jadąc już na właściwym biegu, jednak ciągle trochę za szybko, przesuń lewą nogę na pedał hamulca, a prawą z powrotem na gaz.
W przypadku niektórych skrzyń biegów istnieje możliwość zmiany biegów bez sprzęgła bez uszkadzania ich. Oznacza to, że możesz wykorzystać lewą nogę do wytracania prędkości w tym samym czasie redukując biegi. Powinno się to jednak robić tylko w przypadku skrzyń, które są do tego przystosowane (np. skrzynie kłowe).
Używasz teraz lewej nogi, aby wyhamować auto o ostatnie kilka kilometrów przed wejściem w zakręt. Jeżeli w tym momencie naciśniesz gaz prawą nogą i hamulec lewą, wszystko jednym płynnym ruchem, tylne koła całkowicie lub częściowo zablokują się. Różnica przyczepności tylnych i przednich kół spowoduje, że samochód stanie się nadsterowny.
W tym momencie kontrolujesz samochód skręcając kierownicę w stronę, w którą chcesz jechać. Gdy mocniej naciśniesz hamulec, lub zmniejszysz nacisk na pedał gazu auto będzie bardziej nadsterowne. Jeżeli mocniej naciśniesz gaz i zdejmiesz nogę z hamulca uspokoisz tył auta.
Ciekawy artykuł na temat hamowania lewą nogą oraz jak ćwiczyć tę technikę jazdy znajdziecie na stronach Rajdowej Szkoły Piotra Wróblewskiego.
Auta rwd
Hamowanie lewą nogą w samochodach tylnonapędowych jest dość niezwykłe. Technika ta nie była używana często w przeszłości, jednak ostatnio zaczęła być używana przez niektórych kierowców jako wyjście z sytuacji “bez wyjścia”.
Jeżeli z dużą prędkością wjeżdżasz w zakręt, szczególnie gdy jest mokro, może się okazać, że kontra kierownicą będzie niewystarczająca. W tym momencie istnieje możliwość depnięcia gazu do dechy i w tym samym czasie wgniecenie hamulca w podłogę. Teoretycznie, auto powinno wrócić na swój tor jazdy.
Zasada działania jest taka, że wykonując ten manewr pozwalasz tylnym kołom kręcić się ze względu na moc silnika blokując jednocześnie przednie koła. Wynika to również z faktu, że w większości aut, siła hamowania przednich kół jest zdecydowania większa niż tylnych z powodu większego nacisku na przednią oś podczas hamowania.
Technika ta jest naprawdę ostatnią deską ratunku z sytuacji ekstremalnych. Jeżeli chcesz jej używać jako głównej techniki jazdy będziesz najwolniejszym kierowcą na świecie!
Rauno Aaltonen na temat Hamowania Lewą Nogą

Rauno Aaltonen, Rajdowy Mistrz Europy z 1965 r. tłumaczy tę wyjątkową technikę Wilsonowi McComb, dziennikarzowi BMC.
McComb: Za każdym razem gdy gdziekolwiek zbiorą się entuzjaści rajdów, wcześniej czy później słychać rozmowy na temat hamowania lewą nogą. Jest to technika, którą głównie wiążemy ze skandynawskimi i fińskimi kierowcami. Pewnie dlatego wydają się być niepokonani na międzynarodowych rajdach. Jak Ty się o tym dowiedziałeś, Rauno?
Aaltonen: Mniej więcej pięć lat temu usłyszałem plotkę, że Wielcy tacy jak Erik Carlsson hamują lewą nogą, ale wydawało się niemożliwością zdobycie jakichkolwiek szczegółów. Nie mogłem znaleźć nikogo, kto by mi to wytłumaczył, a Erik powiedział, że on tego nie używa. Tak więc musiałem się sam nauczyć. Na początku sprawiło to, że stałem się wolniejszym kierowcą, ponieważ mimo że technika ta jest trudna jest bardzo przydatna i łatwo jej nadużywać. Jeżeli przestraszysz się wchodząc za szybko w zakręt - a oczywiście strach towarzyszy Ci zawsze kiedy wchodzisz za szybko w zakręty! - istnieje olbrzymia pokusa, aby używać hamulca za często. Jednak teraz, po wielu godzinach treningu, myślę, że opanowałem tę technikę do perfekcji.
Czytaj dalej: 1 2 »»
21 komentarzy do “hamowanie lewą nogą”
Komentuj
Strona w trakcie reorganizacji. Komentowanie chwilowo zamknięte.



21
Hamowanie lewą nogą przydaje się też w samochodach tylnonapędowych, ale z silnikiem z tyłu, więc bardzo lekką przednią osią i skłonnością do silnej podsterowności przechodzącej po ujęciu gazu w silną nadsterowność. Delikatne dohamowywanie lewą nogą i równoczesne wciskanie gazu pozwala ustabilizować pojazd, przez co nie wyjeżdżamy ani przodem, ani tyłem. Technika ta dotyczy samochodów takich jak Maluch, tylnosilnikowe Skody, Porsche, NSU Prinz i tym podobnych. Szczególnie na śliskiej nawierzchni zakręty można przejeżdżać zdecydowanie szybciej i z mniejszą utratą prędkości na wyjściu. Oczywiście nie polega to na ciśnięciu ile wlezie zarówno hamulca, jak i gazu. Trzeba to odpowiednio wyczuć, a to wymaga czasu i ćwiczeń. W czteropędach z centralnym mechanizmem różnicowym też jak najbardziej można tę technikę stosować. Jak wiadomo AWD są silnie podsterowne, z delikatną tendencją do nadsterowności (jednakże bardzo prostej do opanowania) i hamowanie lewą nogą daje takie podobne rezultaty, jak w przednionapędówkach i samochodach RWD tylnosilnikowych. Jeśli chodzi o klasyczne RWD, to też czasami bywają podsterowne i technika ta przydaje się w sytuacjach identycznych, jak w FWD, AWD i RWD tylnosilnikowych, a oprócz tego właśnie do redukowania nadsterowności. W profesjonalnym drifcie (jak ja nie znoszę tego słowa) stosuje się non stop technikę lewej nogi właśnie do powstrzymania dalszego zacieśniania zakrętu (nadsterowności). Dohamowywanie lewą nogą pozwala utrzymać samochód w tzw. pełnym złamanym, nie pozwalając mu się obrócić, ani wyprostować.
Jak już pisałem, ta technika wymaga wielu ćwiczeń, więc jak ktoś pisze, że spróbował raz i to nic nie daje, to znaczy tyle, co nic.
Pozdrawiam