Zamierzam skoncentrować się na technikach zimowej jazdy samochodem wychodząc z założenia, że poruszamy się sprawnym autem na zimowych oponach. Daruję sobie dobre rady typu: odgarnij śnieg z dachu, miej w samochodzie saperkę i ciepły koc, ponieważ zakładam, że czytelnicy serwisu technikajazdy.info mają choć trochę oleju w głowie.
Jeżdżąc autem zimą przeważnie mamy problemy z:
- przyspieszaniem
- hamowaniem
- poślizgami
- wyjechaniem z koleiny
i w takiej kolejności zostaną one omówione. Jednocześnie zachęcam do komentowania i dzielenia się własnymi doświadczeniami z zimowej jazdy samochodem. Jeżeli coś pominąłem, z przyjemnością zobaczę uzupełnienie mojego tekstu.
Przyspieszanie
Przyspieszanie dzieli się zasadniczo na dwa etapy: ruszanie z miejsca oraz nabieranie prędkości. Co powinniśmy zrobić gdy auto nie chce ruszyć z miejsca?
- Przede wszystkim powinniśmy delikatnie operować pedałem gazu i nie pozwolić kołom na buksowanie. Buksowanie kół w miejscu jest niekorzystne, ponieważ ślizgające się koła ubijają śnieg i zamieniają go w lód. Jak powszechnie wiadomo lód jest mniej przyczepny od śniegu.
- Powinniśmy spróbować rozbujać auto – próbujemy ruszyć do momentu gdy auto staje w miejscu i koła zaczynają buksować. Następnie wciskamy sprzęgło i pozwalamy kołom wjechać ponownie w zagłębienie. Następnie znowu przyspieszamy do momentu zatrzymania i buksowania kół i znowu wciskamy sprzęgło…
Po kilku takich próbach powinniśmy już wiedzieć czy ruszenie pojazdem z miejsca jest w ogóle możliwe. Jeśli nie – powinniśmy poprosić przechodniów o pomoc w wypchnięciu auta z śniegu. - Niektórzy zalecają ruszanie z 2 biegu. Nigdy nie wiedziałem jaki jest sens ruszania z dwójki. Wiem natomiast, że czasami ruszanie z dwójki powoduje jeszcze gorszy poślizg kół ponieważ wymaga większego dodania gazu.
- Jeżeli jesteśmy posiadaczami auta z napędem na jedną oś, podczas ruszania trzymajmy kierownicę prosto. Jeżeli jesteśmy szczęściarzami i mamy auto 4×4, czasami pomocne może okazać się kręcenie kierownicą na przemian w lewo i prawo – dzięki temu przednim kołom może się udać znaleźć przyczepność.
Przez nabieranie prędkości rozumiem przyspieszanie przy większych prędkościach. Rozpędzając się zimą musimy pamiętać, że samochód będzie myszkował po drodze (w zależności od napędu będzie to albo przód, albo tył pojazdu). Do pewnego momentu możemy temu zjawisku przeciwdziałać stosując tzw. kierowanie kompensacyjne. Polega ono po prostu na skręcaniu kierownicy w stronę, w którą chcemy aby poruszał się pojazd. Jeżeli kierowanie kompensacyjne nie przynosi rezultatu musimy zdjąć nogę z gazu – tylko tyle i aż tyle.
Hamowanie
Z artykułu o ABS wiemy już, że hamując na kopnym śniegu opłacalne może być całkowite zablokowanie kół.
Dlatego, jeżeli nasze auto nie ma systemu ABS, na śniegu możemy próbować hamować w ten właśnie sposób. Czyli: naciskamy hamulec do oporu i blokujemy koła; gdy czujemy, że auto obraca się wokół własnej osi lub wyjeżdża z drogi puszczamy hamulec; gdy samochód wróci na prawidłowy tor jazdy ponownie blokujemy koła. Oczywiście musimy cały czas trzymać kierownicę skierowaną w stronę, w którą chcemy jechać! Nie zapominajmy o tej podstawowej zasadzie sportowej jazdy samochodem.
Jeżeli nasze auto jest wyposażone w system ABS pozostaje nam tylko jedno – wcisnąć hamulec do oporu i trzymać kierownicę skręconą w stronę, w którą chcemy jechać.
Czytaj dalej: 1 2 »»
33 komentarzy do “zimowa jazda autem”
Komentuj
Strona w trakcie reorganizacji. Komentowanie chwilowo zamknięte.




33
Pozwolę sobie zadać pytanie o jedną sytuację drogową, ponieważ nigdy nie byłem dobry z fizyki. Mianowicie jadę w zimie po prostej dobrej równej drodze, nawierzchnia jest w miarę przyczepna. Wjeżdżam przednim prawym kołem na lód a koło traci przyczepność (na wyprostowanych kołach) i wpada w poślizg. I tutaj pytanie. W którą stronę mnie ściągnie. Mi się wydaje że w lewą, ale nie jestem pewien. Np jak wjadę przednim prawym kołem w głęboka kałużę to samochód przyhamowuje i “ściąga” w prawo. W przypadku utraty przyczepności tego koła na lodzie chyba będzie ściągało na lewo, czyli odwrotnie niż w przypadku z kałużą. Ale nie jestem pewien. Jakby ktoś mógł odpowiedzieć na moje pytanie.
PS: Jeżdżę samochodem bez żadnych ABS-ów, EBS-ów, kontroli trakcji, itp. Do tego bardzo krótko. Dzięki za odpowiedzi.
32
gdzie znajde wiecej tego typu materiałów? na temat jazdy zimą głównie chodzi mi o poruszanie sie w trudnych warunkach po drogach publicznych, “cywilnym” samochodem - przy duzej ilosci snigu, na oblodzonej jezdi, o tym jak hamować, ruszac itd. czyli w zasadzie to co tu pisze w artykule tylko szukam wiecej informacji, bardziej rozbudowanych materiałów.
Pozdrawiam
31
Z moich doświadczeń z ABS-em wychodzi, że na śliskiej nawierzchni lepiej jest chamować delikatnie na granicy przyczepności, tak by ABS się nie włączył. Jak się włączy to lecimy na łeb, na szyję. Ostatnio trochę śniegu napadało i przy chamowaniu delikatnym czuć było jak samochód staje - przód opadał. Gdy nacisnąłem mocniej pedał hamulca, włączał się ABS i hamowanie szlag trafiał - leciałem jak na lodzie. Dlatego zawsze trzeba jeździć rozsądnie i z wyobraźnią, może czasami uda się uniknąć wypadku… Jasiu dobrze napisał - niech ABS służy jako wskaźnik przyczepności kół. W aucie bez ABS-u powinno się chamować na granicy przyczepności, ale ciężko to wyczuć. W przypadku ABS-u, on robi to za nas :)