W pewnym momencie orientujesz się, że nie zdążysz zatrzymać się przed pojazdem przed tobą. Zapierasz się rekami o kierownicę i wciskasz pedał hamulca z całej siły. Nie masz ABSu więc auto zaczyna sunąć przed siebie na zablokowanych kołach. W przypływie paniki przed samym uderzeniem w tył poprzedzającego cię pojazdu skręcasz kierownicę i… nic to nie daje.
Po chwili wychodzisz z samochodu. Nic ci sie nie stało, ale przód auta nadaje się do kapitalnego remontu. Uspokajasz się i zaczynasz zastanawiać gdzie popełniłeś błąd. Powinieneś być bardziej uważny i zacząć wcześniej hamować. To po pierwsze… A po drugie? Powinieneś nauczyć się jak się powinno hamować i wykonywać w tym samym czasie manewry w autach bez systemu abs.
Hamowanie z manewrem
Niektórzy eksperci motoryzacyjni rozmieniają się na drobne i rozróżnia między tzw. hamowaniem z manewrem i hamowaniem pulsacyjnym. Uważam, że jest to niepotrzebne komplikowanie sprawy, gdyż podwaliny teoretyczne obu manewrów są w zasadzie identyczne. A oto i one:
- na asfalcie samochód hamuje najlepiej tuż przed zerwaniem przyczepności. Z faktu tego płynie prosty wniosek – należy unikać sytuacji, w których hamuje się na zablokowanych kołach, gdyż jest to nieefektywne.
- samochód ślizgający się na zablokowanych kołach nie skręca. Nieistotne jest jak kręcisz kierownicą. Jeżeli koła sie nie kręcą nie ma to żadnego znaczenia. Zablokowanie kół to oddanie kierownicy prawom fizyki – może ściągnie cię do rowu, może obróci wokół własnej osi, a może będziesz się sunął przed siebie aż napotkasz opór (Inne auto? Słup? Drzewo? Pieszego?)
Jak zatem powinno wyglądać prawidłowo wykonane hamowanie w aucie bez ABSu?
- Pierwsza faza jest taka sama jak w autach z abs, powinniśmy zdecydowanie nacisnąć pedał hamulca. W pewnym momencie koła samochodu zablokują się, poznamy to po delikatnym stuknięciu i miękkim kole kierownicy.
- W tym momencie powinniśmy niezwłocznie zmniejszyć nacisk na pedał hamulca do momento odblokowania sie kół i powtórzyć punkt pierwszy czyli zacząć ponownie hamować, aż do momentu ponownego zablokowania kół.
- Już wiesz co powinieneś zrobić gdy zablokujesz ponownie koła podczas hamowania… Jeśli nie - wróć do punktu drugiego.
- Powinieneś powtarzać te punkty aż do całkowitego zatrzymania się.
Pamiętaj, że podczas hamowania pulsacyjnego nigdy nie powinieneś całkowicie zdejmować nogi z hamulca. Gdy zablokujesz koła zmniejsz jedynie nacisk na hamulec, aż do momentu, w którym poczujesz, że koła sie odblokowały.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w szkole jazdy Mariana Bublewicza.
Manewr
Hamowanie pulsacyjne działa podobnie do systemu ABS. A zatem jeżeli będziesz trzymał kierownicę skierowaną w stronę w którą chcesz jechać, podczas wykonywania punktu 2. samochód po zmniejszeniu nacisku na hamulec po prostu skręci.
Czytaj dalej: 1 2 »»
28 komentarzy do “hamowanie pulsacyjne”
Komentuj
Strona w trakcie reorganizacji. Komentowanie chwilowo zamknięte.



28
Dodam od siebie, że hamowanie na granicy przyczepności, czyli sposób w jaki hamują kierowcy wyścigowi to po prostu bardziej zaawansowane hamowanie pulsacyjne - oscylują na granicy przyczepności nie w sposób zerojedynkowy - blokuję - puszczam, tylko hamują troszkę za słabo, by potem hamować troszkę za mocno. Amplituda jest minimalna, i dlatego nie ma momentu, gdy koła nie kręcą się wcale.
27
Anti Blocking System? A ja do tej pory myślałem, że to Anti-Lock Brake System :). Co do Aśki. Mówisz, że kierowcy rajdowi/wyścigowi nie hamują pulsacyjnie ? To właśnie dzięki tej technice Sebastian Loeb był szybszy od Marcusa Gronholma kilka lat wstecz. Na koniec jeszcze dodam, że w artykule pisze aby naciskać i puszczać hamulec. Hamulec się trzyma cały czas powiedzmy na te 70%(wiem wiem tak się nie da wytłumaczyć dokładnie) i dobija się co chwile hamulec do podłogi. Dobrze myślę? Szerokości życzę.
26
Jeden raz miałem wątpliwą przyjemność zastosować hamowanie pulsacyjne z manewrowaniem, kiedy jadąc 70km/h (przepisowo) trafiłem na korek zaczynający się tuż za szczytem estakady, a więc niewidoczny. Pamiętam, że poślizg złapałem 3 razy, odpuszczanie hamulca wykorzystywałem do ucieczki na barierkę. Przed zimą jeszcze poćwiczę.
25
czy droga hamowania skraca sie jeżeli pomagamy hamować silnikiem
24
Panowie zastanowcie sie troszke nad tym co piszecie
Zacznijmy od tego ze system ABS wykorzystywany jest w ekstremalnych sytuacjach
i jezeli tobie jakis baran wyjedzie albo wyskoczy sarna czy dzik przy predkosci 100 km/h oblicz sobie jaki dystans w ciagu 1 sekundy pokonujesz i jestem w 100% pewien ze walniesz heble w podloge do oporu i bedziesz sie modlil aby wyhamowac a sie zdzwiwisz jak przy tej predkosci auto zacznie Ci zarzucac na koleinach i w takiej sytuacji abs uratuje Ci dupe bo jesli nawet nie bedziesz w stanie wyhamowac przed przeszkoda to bedziesz mial mozliwosc panowania nad pojazdem i w ostatniej fazie hamowania odbic w wolna luke aby nie doszlo do kolizji, i prosze Was koledzy nie piszcie ze system ABS nie jest przydatny bo zachowujecie sie jak kierowcy formuly 1 piszac ze tam nie ma abs…. a z pewnoscia wasze umijetnosci sa na poziomie przecietnego kowalskiego i wcale tutaj nie wywzszam sie bo pewnie moje umiejetnosci sa na podobnym poziomie i nie piszcie ze system abs na mokrym wydluza droge hamowania bo autem z absem czy bez w codziennej jezdzie wyhamujecie tak samo, a w ekstremalnych , gwaltownych sytuacjach bez ukladu abs moze z 2 kierowcow na 1000 bedzie umialo poprawnie sie zachowac…. i system ABS byl stworzony po to aby moc maksymalnie wykorzystac przyczepnosc do maksymalnej sterownosci autem
elo , pozdrawiam wszystkich wariatow , oby zakretow wam nie zabraklo :)
23
Jest jeszcze jeden powód dlaczego nie powinno sie hamowac na zblokowanych kołach. Opony po kilku takich dohamowaniach nadają sie na SZROT!!
22
wq, moim zdaniem kompletnie pomijasz jazdę w złych warunkach atmosferycznych. Przecież jazda po śniegu czy lodzie to jazda prawie cały czas na poślizgu. Podczas przyspieszania sie ślizgasz, podczas hamowania się ślizgasz, podczas skręcania się ślizgasz.
I wówczas hamowanie pulsacyjne to podstawa, żeby zachować resztkę sterowności w aucie bez ABS. Poza tym nawet w dobrych warunkach może się zdarzyć konieczność hamowania na łuku. W takiej sytuacji hamowanie pulsacyjne to mus! Jeżeli zablokujesz koła po prostu wylecisz na zewnętrzną.
Generalnie uważam, że nawet jeżli ktoś nie opanuje hamowania pulsacyjnego, ale wbije sobie do głowy, że samochód na zablokowanych kołach nie skręca to już bardzo dobrze!
21
wq. Co ty piszesz?! Czy ty wiesz co oznacza termin hamowania pulsacyjnego? Nie chodzi tu tylko o hamowanie na wprost gdzie puszczasz hamulec jak koła się blokują. Technika ta nabiera dużo większego znaczenia, gdzy mamy do czyniania z hamowaniem z manewrem kiedy musimy ominąć jakąś przeszkode. Z pewnością nie uda ci się ominąć przeszkody z zablokowanymi kołami, a i dużo szybciej zrobisz to puszczając lub zmniejszając siłe nacisku na hamulec nawet gdy masz ABS. Uważasz też, że w sytuacji krytycznej nie ma czasu na rozsądne działania!? Najlepiej wogóle zakryj oczy i czekaj co się stanie. Zawsze próbuje się wyjść z samochodowej opresji z jak najmniejszymi stratami, a temu właśnie służy umiejętność panowania nad pojazdem i znajomość jego zachowań. Czasami przysłowiowy centrymetr ratuje cię przed wypadkiem i ten centrymetr mozesz zeskać przez jakąś dobrze wykonaną technikę np. hamowanie pulsacyjne lub zblokowanie kół na piachu.