19 sierpnia 2007 o 03:27 po południu
tor jazdy w zakręcie
Witam! Jesteś tu nowy? A zatem powinieneś zarejestrować się, aby w pełni wykorzystać możliwości serwisu. Po drugie, , jeżeli chcesz, żeby strony wyświetlały się prawidłowo.
W większości przypadków poruszamy się przecież po drogach utwardzonych - asfaltowych. W takich warunkach poślizg to zbyteczna ekstrawagancja, a optymalny tor jazdy - konieczność.
Zanim przejdziemy do konkretów chciałbym zaznaczyć, że na drogach publicznych nie wolno nam wykorzystywać całej szerokości drogi ze względu na innych kierowców. O tym jak pogodzić drogi publiczne i wyścigowy tor jazdy pisze Sobiesław Zasada w książce Szybkość Bezpieczna. Książka dostępna jest do ściągnięcia w dziale Pliki.
Żeby uniknąć nieporozumień, wyjaśnijmy najpierw terminologię użytą w dalszej części artykułu. Każdy zakręt składa się z trzech części. Będziemy je nazywać: wejście w zakręt, szczyt zakrętu i wyjście z zakrętu.
Wejście to miejsce, w którym zaczynamy skręcać kierownicę. Szczyt to wewnętrzna część zakrętu w miejscu gdzie zakręt przestaje się zacieśniać i zaczyna się otwierać. Wyjście z zakrętu to po prostu miejsce, w którym samochód jedzie już prosto.
Podstawy
To co teraz napiszę to podstawy szybkiej jazdy, z których zdaje sobie sprawę wciąż zbyt mało osób. Świadczy o tym chociażby pytanie:
A z jaką prędkością da się wejść w ten zakręt?
W szybkiej jeździe sportowej liczy się jak najwyższa prędkość na wyjściu z zakrętu lub jak najwyższa prędkość na wyjściu z ostatniego zakrętu w serii zakrętów. Prędkość wejścia w zakręt oraz prędkość z jaką pokonujemy środek zakrętu powinny być niższe niż prędkość wyjścia z zakrętu. to co nas interesuje to prędkość w momencie wyjścia z zakrętu, a co się z tym wiąże prędkość na prostej za zakrętem.
O prędkości na wyjściu z zakrętu decyduje linia, po której poruszamy się w zakręcie czyli tor jazdy. Zasadniczo, najszybszy tor jazdy to taki, który łagodzi zakręt (zmniejsza jego kąt). A ponieważ auto jest w stanie poruszać się po szerokim łuku z dużo większą szybkością niż po ciasnym, najkrótsza droga pokonania zakrętu rzadko kiedy bywa najszybsza.
Klasyczną pomocą naukową w naszym przypadku jest rysunek przedstawiający 90-o stopniowy zakręt w prawo. Na obrazku poniżej, przerywana linia przedstawia geometryczną linię pokrywającą się z zakrętem. Linia ciągła, przedstawia wyścigowy tor jazdy dążący do wyprostowania zakrętu.

Kliknij aby powiększyć…
Jak już zostało powiedziane, celem każdego kierowcy wyścigowego jest uzyskanie jak najwyższej prędkości na wyjściu z zakrętu. Podstawową techniką służącą do tego celu jest ścinanie zakrętów. Dodatkowo jednak, powinniśmy dobierać taki tor jazdy, aby można było jak najwcześniej rozpocząć przyspieszanie. Aby tego dokonać, musimy dążyć do jak najwcześniejszego wyprostowania kierownicy. Spójrzmy na poniższy rysunek.
Późny szczyt

Kliknij aby powiększyć…
Powyższy obrazek przedstawia dwa tory jazdy. Linia przerywana to wyścigowy tor jazdy znany z poprzedniego obrazka. Tor ten jest niezły choć nie do końca idealny. Ponieważ jest symetryczny będziemy go nazywać geometrycznym torem jazdy. Fioletowa linia ciągła przedstawia idealny tor jazdy tzw. późny szczyt.
Jak widzicie, szczyt zakrętu został przeniesiony trochę dalej, w porównaniu z geometrycznym szczytem zakrętu. Dzięki temu, część zakrętu za szczytem została jeszcze bardziej wyprostowana pozwalając kierowcy na dużo wcześniejsze wciśnięcie pełnego gazu.
Oczywiście, coś za coś. Część zakrętu przed szczytem została jeszcze bardziej wyostrzona i kierowca będzie zmuszony wejść w zakręt z mniejszą prędkością. Nie powinno nas to jednak martwić gdyż to co się naprawdę liczy to prędkość na wyjściu z zakrętu.
Tego typu tor jazdy będzie idealny w przypadku zakrętów pozwalających na pełne dodanie gazu w drugiej części zakrętu. Istnieje jednak wiele typów zakrętów, a dodatkowo często spotykamy się z sekwencjami zakrętów, gdzie idealny tor jazdy nie jest taki oczywisty.
Sekwencja zakrętów

Kliknij aby powiększyć…
- Szybki tor jazdy - naszym zadaniem jest jak największa prędkość na wyjściu z 3 zakrętu. Zakręt 4 nas nie interesuje ponieważ możemy go przejechać na pełnym gazie więc w rzeczywistość to zakręt numer 3 jest ostatnim zakrętem w serii. Zacznijmy od 1 zakrętu - pokonujemy go używając techniki bardzo późnego szczytu i staramy się pozostać po prawej stronie toru. Dzięki temu, możemy wejść w zakręt 2 w podobny sposób - opóźniając szczyt najbardziej jak tylko się da. W końcu, zakręt 3 pokonujemy podążając klasycznym wyścigowym torem jazdy. Takie pokonanie tej sekwencji pozwala na bardzo wczesne rozpoczęcie przyspieszania w celu pokonania ostatniego zakrętu z jak największą prędkością.
- Wolny tor jazdy - instynktownie chcemy wejść w pierwszy zakręt z jak największą prędkością. Następnie walczymy z autem w kolejnych dwóch łukach i ostatni zakręt w serii pokonujemy bardzo wolno. A powinno być przecież dokładnie na odwrót.
Przedstawiony powyżej szybki tor jazdy to klasyczny przykład poświęcania prędkości w zakręcie 1 i 2 dla maksymalizowania prędkości w zakręcie 3. Niektórzy mówią, że nie chodzi tutaj o poświęcanie czegokolwiek, ale raczej o ustalenie odpowiednich priorytetów. Jak zwał tak zwał, faktem jest jednak, że sekwencje zakrętów tego typu trzeba analizować. Unikamy wówczas sytuacji, kiedy przelatujemy przez pierwsze dwa zakrętu z dużą prędkością po czym orientujemy się, że jesteśmy źle ustawieni do kolejnego zakrętu i w zakręt 4 wchodzimy z dużo mniejszą prędkością niż pozwalają na to możliwości auta.
Gwar.pl
Linkr
del.icio.us
Wykop5 komentarzy do artykułu “tor jazdy w zakręcie”
admin02 grudnia 2006 #
Oryginalny tekst dostępny na stronie www.turnfast.com.
szybki hondziarz28 sierpnia 2007 #
Cześć wszystkim! Ja mam troche inny problem zwiazany z wchodzeniem w zakrety. Nie wiem czy macie tak samo jak ja, ale jak staram sie przejechac szybko kilka zakretow pod rzad to w pewnym momencie sie okazuje, ze sie nie wyrabiam ze zmiana biegow. Chodzi o redukcje przed zakretem… Jade sobie wszystko fajnie, 1 zakret, 2 zakret… no i okazuje sie, ze przed trzecim musze sie zhamowac i zrobic redukcje i zanim sie zorientuje to juz jestem w polowie zakretu, a bieg dalej nie zredukowany… No i wtedy juz sie konczy szybka jazda, bo w polowie winkla nie bede przeciez redukowal!!!
Nie wiem jak to wytlumaczyc. Po prostu spozniam sie z biegami… I nie wiem jak sie wytrenowac, zeby sie nie spozniac. Jak jest jeden czy dwa zakrety to spoko, ale jak pojawiaja sie jakies sekwencje to leze i kwicze jak pies! :/
ps. Jestem z Bialegostoku. Taka wlasnie sekwencja jest za Auchan. Jka ktos jest z Bialego to wie gdzie to jest. 90 stopni w lewo, prosta, szykana (do prawo do lewo), prosta, i dlugi luk w lewo… I przed ta szykana przewaznie mam klopot.
komentator06 września 2007 #
A ty tak wariujesz po drogach publicznych? ;)
Pojedz sobie na tor gokardowy - tam nie masz biegów i nie zagrażasz innym.
r.27 września 2007 #
Prawie szybki Hondziarzu: przecie rozwiązanie tego problemu jest w tym artykule. Jedziesz za szybko. Jedź wolniej pierwsze dwa zakręty tak, by móc się przygotować do trzeciego i wyjść zeń z największą prędkością.
Adam28 września 2007 #
Zgadzam sie z kolega powyzej