W obu przypadkach, najczęstszym miejscem kontaktu pieszego z samochodem jest zderzak. Podczas wypadku dostajemy nim zazwyczaj ,,w nogi”. Powstają wówczas bardzo charakterystyczne tzw. złamania zderzakowe podudzia lub uda. Czasem obrażenia nie są widoczne gołym okiem, dopiero po nacięciu miejsc można znaleźć rozległe podbiegnięcia krwawe śródmięśniowe. Innym charakterystycznym śladem będą odbite nawierzchnie opon na skórze przejechanego.
Kiedy dochodzi do podrzucenia pieszego przez samochód, może się zdarzyć odarcie z odzieży. Ofiary wypadku znajduje się wówczas nawet w samej bieliźnie. Wygląda to czasem, jakby biegały przed wypadkiem skąpo ubrane po ulicy.
Królowi co królewski
Artykuł ten powstał na bazie informacji dostępnych na stronie www.kryminalistyka.fr.pl. Jeśli interesujesz się kryminalistyką i medycyną sądową odwiedź ten serwis i daj do zrozumienia jego autorom, że robią naprawdę świetną robotę. Serwis Kryminalistyka i Medycyna Sądowa zasługuje na olbrzymie uznanie!
Ode mnie dla autorów tego serwisu: wielkie dziękuję!
Rysunki użyte w tym materiale pochodzą z następujących publikacji:
- ,,Medycyna sądowa” pod redakcją Andrzeja Jaklińskiego
- ,,Medycyna sądowa dla prawników” Tadeusz Marcinkowski
13 komentarzy do “wypadki drogowe - typowe urazy”
Komentuj
Strona w trakcie reorganizacji. Komentowanie chwilowo zamknięte.



13
phocoena: “Decyduje iloczyn masy i prędkości.”
Niezupełnie. Interesuje nas energia jaką niesiemy i wytracimy ją w zderzeniu. A ta jest zależna od iloczynu masu i _kwadratu_ prędkości (energia kinetyczna). Czyli wraz z dwukrotnym wzrostem prędkości nasze potencjalne obrażenia wzrastają poczwórnie. Sprostuj jeśli się mylę.
12
Dużo zależy od kierunku działania siły i miejsca uderzenia. Masa pojazdu ma rzeczywiście znaczenie. Decyduje iloczyn masy i prędkości. Poza tym motocykliści i cykliści wychodzą bez większych obrażeń tylko z wypadków, w których mają możliwość wyhamowania d… no, pardon - siedzeniem. Stąd ważne, by jeździli w kombinezonach odpornych na przetarcie.
Co do Vesny Vulovic: Istnieją rozmaite teorie. Jedno jest wszakże pewne: Nie wypadła. Była wewnątrz części ogonowej rozbitego samolotu, a uratowało ją właśnie rozłożenie sił przy zderzeniu tej części samolotu z ziemią takie, jak przy upadku motocyklisty.
11
Brakuje mi czegoś w tym artykule, dlaczego nie wspomniano nic o masie pojazdu który w nas uderza. Kolarze motocykliści mają wypadki przy prędkościach przekraczających owe 68 km/h i często wychodzą z nich bez większych obrażeń.
Organizm ludzki jest delikatny, ileż to jest przypadków gdy lekkie uderzenie pięścią kończyło się śmiercią, ale też jest pełno szczęśliwych przypadków np. czeskiej stiuardesy która wypadła z samolotu, który rozleciał się w powietrzu i przeżyła upadek (bez spadochronu) z ok. 8 km!