Witam! Jesteś tu nowy? A zatem powinieneś zarejestrować się, aby w pełni wykorzystać możliwości serwisu. Po drugie, , jeżeli chcesz, żeby strony wyświetlały się prawidłowo.


Tak się składa, że urodziłem się w Białymstoku, tutaj zdałem egzamin na prawo jazdy i głównie tutaj poruszam się po drogach. Jazda samochodem w Białymstoku jest tragiczna z kilku względów.

Po pierwsze, wszechobecne dziury. Niektóre ulice nie były remontowane od wielu lat. Fama niesie, że w niektórych bajorach powstałych w zagłębieniach w jezdni wędkarze łowią ryby.

Po drugie, ulice są wąskie. W głównej mierze dlatego, że drogowcy zamiast je poszerzać, postanawiają upchnąć na tej samej przestrzeni więcej pasów ruchu. W końcu, im więcej tym lepiej. A to że jest ciasno niech martwi kierowców.

Po trzecie, brak jest pasów do skrętu, co często powoduje sytuację, gdzie cała kawalkada samochodów musi stać, ponieważ ktoś hen tam daleko na przedzie akurat skręca.

Technika jazdy w takich warunkach jest tylko jedna. Powoli do przodu i bez wygłupów, bo to i tak nie ma sensu. I tak robią wszyscy kierowcy oprócz tych z… Warszawy *. Kierowcy warszawscy są inni.

  • Warszawiak jedzie średnio o 30-40 km/h szybciej niż kierowca miejscowy.
  • Warszawiak poucza innych kierowców jak należy jeździć. Ulubionym narzędziem wykorzystywanym w tym celu są światła długie oraz odległość od zderzaka poprzedzającego pojazdu wynosząca max 1 m.

 

Piszę o tym nie dlatego, że jestem kapelusznikiem lubującym się w wolnej jeździe lewym pasem na trzypasmowej obwodnicy. Powodem nie jest również moja niechęć do Warszawy i jej mieszkańców, których prywatnie bardzo lubię i cenię.

Piszę to z prozaicznego powodu, który jedni nazywają dostosowaniem prędkości do warunków na drodze, a inni po prostu szybkością bezpieczną.

Drodzy Warszawiacy,
drogi w różnych miastach Polski są różne. To, że w Waszym mieście jeździ się ze średnią prędkością wynoszącą ok. 90 km/h nie oznacza, że z taką samą prędkością jeździ się w całej Polsce. To, że w danym mieście jeździ się wolno nie wynika z faktu, że mieszkańców tego regionu nie stać na superszybkie wozy, lub też nie potrafią oni szybko jeździć. Wynika to po prostu z warunków panujących na drogach w danej mieścinie.

P.S. Pouczanie innych kierowców jak powinni jeździć w ich własnym mieście jest, delikatnie mówiąc, nie na miejscu.

* Oczywiście warszawiak jest tutaj postacią przysłowiową - niemal mityczną - i można go zastąpić poznaniakiem, krakowianinem, lub jakimkolwiek innym kierowcą pochodzącym z dużego miasta.. Powód, dla którego wybrałem akurat mieszkańca Warszawy jest taki, że faktycznie to kierowcy warszawscy brylują w szybkiej i cwaniackiej jeździe w moim mieście. Wynika to w głównej mierze z faktu, że Warszawa leży najbliżej Białegostoku w porównaniu z innymi dużymi miastami Polski.

A Ty co o tym myślisz? Wyraź się w komentarzach!



Dodaj do: Gwar.pl     Linkr     del.icio.us     Wykop