Trochę fizyki
Gdybyś próbował podnieść jeden kilogram masy przymocowany do podłogi, z siłą jednego kilograma (lub 10 czy 50…), przyłożyłbyś siłę i zwydatkował energię, ale żadna praca nie zostałaby wykonana. Gdybyś odczepił masę od podłogi i przyłożył ilość siły odpowiednią do podniesienia masy na wysokość 1 metra, 1 kilogramo-metr pracy zostałby wykonany. Gdyby zajęło Ci to jedną minutę, wykonałbyś pracę w tempie 1-o kilogramo-metra na minutę. Gdyby zadanie zajęłoby Ci jedną sekundę, wykonałbyś prace w tempie 60-u kilogramo-metrów na minutę i tak dalej…
Pewien czas temu, pan zwany Watt (ten sam pan, który wymyślił silnik parowy) zaobserwował, że typowy koń z jego czasów był w stanie unieść 550 funtów masy na odległość jednej stopy w czasie jednej sekundy. Dlatego też wykonywał on prace w tempie 550 funto-stóp na sekundę, lub jak kto woli, 33000 funto-stóp (przejdź do kalkulatora motoryzacyjnego) na minutę przez mniej więcej 8 godzin dziennie. Następnie Watt opublikował te rewelacje i uznał, że 33000 funto-stóp na minutę równa się mocy jednego konia mechanicznego. Wszyscy się z nim zgodzili i od tamtej pory do opisu mocy silnika używamy miary konia… mechanicznego.
Dla celów tej dyskusji musimy umieć mierzyć siłę pochodzącą z obracających się obiektów takich jak wał korbowy. Użyjemy do tego celu terminu definiującego siłę obrotową tzn. funto-stopy momentu obrotowego. Funto-stopa momentu obrotowego jest to siła skręcająca potrzebna do podtrzymania masy jednego funta na bezmasowym, poziomym ramieniu w odległości jednej stopy od punktu zaczepienia.
W tym momencie ważne jest, aby zrozumieć, że nikt na Ziemi nie mierzy mocy silników. To co jest mierzone na hamowni to moment obrotowy - wyrażany w Stanach Zjednoczonych w funto-stopach, a w Europie w Niutonometrach. Następnie obliczana jest moc poprzez zamianę siły obrotowej momentu obrotowego działającej w danym czasie, na jednostki mocy.
Wyobraźmy sobie teraz masę jednego funta, oddaloną o jedną stopę od punktu zaczepienia na ramieniu nie posiadającym masy. Gdy wykonamy obrót tej masy o jedno pełne koło przeciwko oporowi jednego funta, przesuniemy ją o 6,2832 stopy (Pi x okrąg o średnicy 2 stóp) i wykonamy pracę wynoszącą 6,2832 funto-stóp.
Pamiętasz Watta? Powiedział, że 33000 funto-stóp pracy na minutę równa się jednemu koniowi mechanicznemu. Gdy podzielimy to przez 6,2832 funto-stóp pracy, które wykonaliśmy podczas jednego pełnego obrotu dojdziemy do wniosku, że 1 funto-stopa momentu obrotowego przy 5252 obr. / min równa się 33000 funto-stóp pracy na minutę i równa się jednemu koniowi mechanicznemu. Gdybyś obracali tą masę z prędkością 2626 obr. / min równałoby się to 1/2 konia mechanicznego. Stąd właśnie wynika wzór na obliczanie Mocy z Momentu obrotowego:
- moc* = (moment obrotowy** x obroty na minutę) / 5252
- * moc wyrażona w koniach mechanicznych (HP)
- ** moment obrotowy wyrażony w funto-stopach (ft lbf)
Przejdź do kalkulatora samochodowego, aby zamienić jednostki.
- moc* = (moment obrotowy** x obroty na minutę) / 9549
- * moc wyrażona w kilowatach (KW)
- ** moment obrotowy wyrażony w niutonometrach (NM)
Wzory te nie podlegają dyskusji - tak po prostu jest.
Trochę praktyki
Co to jednak oznacza w praktyce? Po pierwsze, z perspektywy kierowcy, moment obrotowy ”rządzi”! Każdy jeden samochód, na każdym danym biegu przyśpiesza w tempie, które dokładnie pokrywa się z krzywą momentu obrotowego. Innymi słowy samochód przyspiesza najmocniej w momencie gdy moment obrotowy osiąga dokładnie najwyższą wartość. Poniżej i powyżej tej wartości przyśpieszenie jest mniejsze. Moment to jedyna rzecz, która czuje kierowca, a moc to dla niego jakaś efemeryczna wartość. 100 niutonometrów momentu będzie “ciągnęło” tak samo mocno przy 2000 obrotów jak i przy 4000 obr, podczas gdy moc będzie podwojona. Dlatego właśnie, moc nie jest szczególnie ważna z perspektywy odczuć kierowcy i równa jest momentowi obr. tylko przy 5252 obr. / min, gdzie krzywe mocy i momentu się przecinają.
W przeciwieństwie do krzywej momentu obrotowego i odpowiadającemu jej wciskaniu kierowcy w fotel, moc rośnie drastycznie ze wzrostem obrotów, zwłaszcza, gdy w tym samym czasie rośnie tez wartość momentu. Moc będzie rosła razem z obrotami silnika, nawet gdy moment zacznie juz opadać. Jednakże, jak już wspomniałem, moc nie ma nic wspólnego z tym co czuje kierowca.
Nie wierzysz?
W porządku. Rozpędź swoje auto do prędkości przy której osiąga ono maksymalną wartość momentu obrotowego na pierwszym biegu i gaz do dechy. Czujesz jak przyjemnie wciska w fotel? A teraz zrób to samo przy maksymalnej wartości mocy. Juz nie jest tak przyjemnie, prawda? Dobrze, możemy zatem kontynuować.
Ja w sprawie mocy
Jeżeli zatem moment obrotowy jest tak istotny, dlaczego dbamy o moc?
Ponieważ (zacytuję mojego przyjaciela):
Lepiej jest uzyskiwać moment obrotowy przy wysokich obrotach silnika, aniżeli przy niskich, gdyż można wtedy wykorzystać przełożenia skrzyni biegów.
Żeby zobrazować co mam na myśli pozwólcie, że posłużę się przykładem młyna wodnego, który ostatnio miałem okazję podziwiać. Miał on bardzo duże koło, które obracało się leniwie wokół wału, który był następnie podłączony do maszynerii wewnątrz. Wykonując obliczenia i rozmawiając z ludźmi obsługującymi młyn, udało mi sie obliczyć, że generował on 3525 niutonometrów momentu obrotowego. Policzyłem jego prędkość i ustaliłem, że obracał się on z prędkością 12 obr. / min. Gdybyśmy podłączyli młyn do, powiedzmy, kół samochodu, rozpędziłby on je do prędkości 12 obr. / min. w mgnieniu oka absolutnie nie zwalniając swojego biegu.
Z drugiej jednak strony, 12 obr. / min. równa się mniej więcej 1,5 km/h i aby auto osiągnęło większą prędkość należałoby zastosować przekładnię. Aby rozpędzić auto do 100 km/h skrzynia biegów musiałaby zostać zestopniowana w taki sposób, że na jej wyjściu zostałoby zaledwie 58 niutonometrów momentu obrotowego (z trzech tysięcy pięciuset!), co nie byłoby wystarczające, żeby rozpędzić auto nawet do 100 km/h. Spróbujmy zatem policzyć moc naszego młyna.
moc = (moment obrotowy x obroty na minutę) / 5252 = (2600 x 12)/5252 = 6 KM !
O cholera! Teraz już widzicie o co chodzi. Podczas gdy młyn produkuje olbrzymi moment obrotowy, jego moc jest wprost żałosna.
Wyścig!
Wróćmy z powrotem do świata samochodów. Przyjrzyjmy się 2 przykładom, które pokazują jak duży wpływ na osiągi ma moc, w przeciwieństwie do tego co podpowiada nam wciskanie w fotel.
Dobrym pomysłem jest porównanie Chevrolet Corvette LT1 do L98 wyprodukowanej w 1991. Dane są następujące:
| Silnik | moc max / rpm | moment max / rpm |
| L98 | 250 / 4000 | 340 / 3200 |
| LT1 | 300 / 5000 | 340 / 3600 |
Oba auta mają identyczne skrzynie i wagę, dlatego są bardzo dobrą bazą porównawczą.
Po pierwsze, oba auta wciskają w fotel dokładnie tak samo. Oba wydają się tak samo szybkie w oczach (i plecach) kierowcy, jednak Corvette LT1 będzie zdecydowanie szybsza od L98, chociaż nie będzie ona “ciągnęła” mocniej.
Podczas wyścigu, oba auta wystartowałyby mniej więcej tak samo. L98 mogłaby być nawet szybsza, gdyż maksymalna wartość momentu obrotowego występuje przy niższej prędkości obrotowej silnika. Gdy wskazówka obrotomierza znalazłaby się mniej więcej w połowie skali, Corvette LT1 zaczęłaby wygrywać. W czasie gdy Corvette L98 musi wrzucić 2-gi bieg, LT1 ma ciągle około 1000 obr. do wykorzystania na 1. biegu i dlatego zaczyna wychodzić na prowadzenie, które powiększa wraz ze wzrostem prędkości. Tak długo jak obroty silnika są utrzymywane wysoko, LT1 ma przewagę.
Jest wiele przykładów tego fenomenu. Przykładowo, Honda Integra GS-R jest szybsze od każdej zwykłej Integry nie dlatego, że ciągnie mocniej (bo nie ciągnie), ale z powodu faktu, że ciągnie dłużej. Nie wydaje się ona szybsza od zwykłej Hondy Integry, ale bez wątpienia taką jest.
Zamykanie szafy
Patrząc na prędkość maksymalną moc ma ciągle przewagę. Większa moc oznacza więcej momentu obrotowego przy wyższych obrotach. Pozwala to na użycie mocniejszego zestopniowania skrzyni biegów dla danej prędkości.
Przykładowo, jeżeli będziesz utrzymywał LT1 przy takich obrotach, przy jakich osiąga ona maksymalny moment obr. (3600) będzie ona ciągnęła najmocniej na danym biegu. Moment będzie wynosił wówczas ok. 340 funto-stóp (460 Niutonometrów) razy przełożenie skrzyni biegów.
Jednak, gdy zredukujesz bieg (dowiedz się więcej o prawidłowej zmianie biegów) tak, aby auto było na obrotach, przy jakich osiąga maksymalną moc przy tej samej prędkości auta, silnik przekaże więcej momentu obrotowego kołom pojazdu. Dlaczego? Ponieważ zmienisz przełożenie skrzyni biegów o blisko 39 % (5000 / 36000), podczas gdy moment obrotowy na silniku spadnie jedynie o 7 % (315 / 340). Przewaga będzie zatem wynosiła 29% na kołach pojazdu, przy danej prędkości samochodu.
Każda inna prędkość obrotowa silnika (różniąca się od prędkości, przy której osiąga on moc maksymalną) przy danej prędkości samochodu spowoduje zmniejszenie momentu obrotowego na kołach. Jest to prawda uniwersalna dotycząca wszystkich aut. Dlatego najwyższa prędkość maksymalna jest osiągana zawsze, gdy auta jest utrzymywane na obrotach, przy których osiąga ono maksymalną moc.
Co warto zapamiętać?
Powtarzaj za mną:
Lepiej jest uzyskiwać maksymalny moment obrotowy przy wysokich obrotach, aniżeli przy niskich, gdyż możesz wykorzystać przełożenia skrzyni biegów!
49 komentarzy do artykułu “moc vs moment obrotowy”


Wojtek02 grudnia 2006 #
Szkoda, że “zapomniało się” wklejającym ten artykuł napisać, że to tłumaczenie ze strony
http://www.vettenet.org/torquehp.html
Wypadałoby zapytać Bruce’a, który jest sympatycznym facetem, czy wolno to wykorzystać. Albo chociaż podpisać jego imieniem i nazwiskiem ten tekst.
Aha - wzory zapisane jako:
“moc = (moment obrotowy x obroty na minutę) / 5252″
są prawdziwe tylko, jeśli jednostką momentu obrotowego są lbs/ft czyli popularne w Ameryce funtostopy. Żeby uzyskać stosowane w Europie Nm, trzeba dzielić przez inną wartość…
Adam18 sierpnia 2007 #
z siłą jednego kilograma ?
A ja zawsze sądziłem, że siłę wyrażamy w niutonach
admin19 sierpnia 2007 #
Adam, z fizyką nie mam nic wspólnego, ale udało mi się znaleźć to:
http://en.wikipedia.org/wiki/Kilogram-force
Jeżeli nie znasz angielskiego daj znać - przetłumaczę.
andrzej28 sierpnia 2007 #
nie do konca wszystko tu sie zgadza :-(
np. “Nie wierzysz?
W porządku. Rozpędź swoje auto do prędkości przy której osiąga ono maksymalną wartość momentu obrotowego na pierwszym biegu i gaz do dechy. Czujesz jak przyjemnie wciska w fotel? A teraz zrób to samo przy maksymalnej wartości mocy. Juz nie jest tak przyjemnie, prawda? Dobrze, możemy zatem kontynuować.”
nie jest to do konca prawda - max moment obrotowy mowi ze przy tych obrotach przyrost mocy jest najwiekszy (co nie oznacza ze moc jest wtedy najwieksza). najwieksze przyspieszenie auto uzyskuje przy obrotach max mocy a nie momentu… jezeli chcemy szybko przyspieszyc to redukujemy biegi. kto nie wierzy niech sprawdzi ile zajmuje przyspieszenie od 60-100 odpowiednio na 5, 4 i 3 biegu. niektorzy tez moga to wykonac na 2 biegu. Im nizszy bieg tym lepsze przyspieszenie.
ponadto - kazdy sie chyba zgodzi, ze wytworzona energia zalezy od dostarczonej energii. wiecej energi to lepsze osiagi. silnik pracujacy na wysokich obrotach dostarcza wiecej mocy. to jasne.
ponadto “Lepiej jest uzyskiwać maksymalny moment obrotowy przy wysokich obrotach, aniżeli przy niskich, gdyż możesz wykorzystać przełożenia skrzyni biegów!”
tak - ale wtedy auto ma charakterystyke mniej elastycznego. gorzej przyspiesza z nizszych obrotow.
jezeli ktos nadal nie wierzy ze moc ma wieksze znaczenie w przyspieszaniu niech wezmie sobie katalog, wezmie jakis samochod z 2 silnikami ktory maja identyczny moment, ale rozne moce. i ten ktory ma wieksza moc ma nie tylko lepsze przyspieszenie, ale tez lepsza wieksza predkosc maksymalna.
zreszta jeszcze jedno. jak myslicie - kto chodzi szybciej? panienka ktora ma 160cm czy facet ktory ma 190? panienka stawia przeciez mniejsze kroki (ma maniejszy moment obrotowy)… ale jezeli przebiera szybciej nogami to bedzie szybciej chodzic niz facet…
jezeli silnik jest maly ale bardzo szybko sie kreci (np. motocyklowy) to i tak wytwarza bardzo duzo mocy. silniki formuly 1 maja niskie momenty obrotowe ale potezne moce i dlatego tak szybko przyspieszaja…
ala07 września 2007 #
“Gdybyś próbował podnieść jeden kilogram masy przymocowany do podłogi, z siłą jednego kilograma (lub 10 czy 50…), przyłożyłbyś siłę i zwydatkował energię, ale żadna praca nie zostałaby wykonana.”
Siłą 1kg… taaa, nie ma jak dobra jednostka, a poza tym jakby nie została wykonana praca, to jak może zostać zwydatkowana energia? ;)
maciej09 września 2007 #
“a poza tym jakby nie została wykonana praca, to jak może zostać zwydatkowana energia? ;)”
chyba nie masz pojecia co oznacza termin praca w fizyce ;P
w przypadku:
“Gdybyś próbował podnieść jeden kilogram masy przymocowany do podłogi,
nie zostaje wykonana zadna praca a jedynie przekazanie energii w obrebie ukladu ‘reka-przymoconawa masa i podloga’ w postaci ciepla i energii potencjalnej/sprezystosci
rutra14 września 2007 #
“z siłą jednego kilograma”
W układzie ciężarowym jednostek miar kilogram jest także jednostką siły, dla odróżnienia od kilograma masy zwany jest kilogramem-siłą - stosowane oznaczenia kG, kp, kgf. Jest to siła, z jaką Ziemia przyciąga masę 1 kg w miejscu, w którym przyspieszenie ziemskie wynosi 9,80665 m/s2. Jest to pozaukładowa jednostka miary w układzie SI. Nie wystarczy znać jednostki z układu SI. ;-)
Woyciech08 października 2007 #
Chcialbym zobaczec przetlumaczona na polski to strone http://en.wikipedia.org/wiki/Kilogram-force jestem ciekawy
admin08 października 2007 #
Tłumacznie “wolne na szybko”. Merytorycznie powinno być OK. Terminologicznie już niekoniecznie. Byłbym wdzieczny gdyby jakiś fizyk mógł zerknąć i wskazać ewentualne błędy lub niedociągniecia.
KILOGRAM SIŁY
BEN11 października 2007 #
Z tego wzoru na moc wyszło mi ze w moim golfie 2 1,6rf który podane ma fabrycznie max moment 120 przy 2700obr/min a koni 72 przy 5200obr/min
mi wyszło 118km (super kocham ten wzór :)
admin11 października 2007 #
BEN, popełniasz dwa błędy w swoich rachunkach.
1) do wzoru trzeba podstawić moment obrotowy wyrażony w funto-stopach; faktycznie było to bardzo niejasne i dzięki za zwrócenie uwagi; poprawiłem ten wzór i dodałem jeszcze jeden na moc wyrażoną w kilowatach;
2) porównujesz ze sobą dwie zupełnie różne wartości obrotów; podstawiając do wzoru moment obrotowy jaki silnik wytwarza przy 2700 obr/min obliczysz moc jaką silnik wytwarza przy 2700 obr/min!
A żeby udowodnić, że ten wzór to nie głupota, polecam przeanalizować poniższy wykres z hamowni:
kliknij aby powiększyć…
Dla łatwiejszych obliczeń postanowiłem przyjrzeć się wartościom mocy i momentu jakie ten silnik osiąga przy 5800 obr/min. Z wykresu widać, że przy 5800 obrotów silnik wytwarza 192 funto stopy momentu obrotowego.
Podstawmy zatem do naszego wzoru:
moc = (moment obrotowy x obroty)/5252 = (192 x 5800)/5252 = 212 koni mechanicznych
Teraz wystarczy spojrzeć na wykres, aby to potwierdzić. Na wykresie narysowałem linie, żeby ułatwić jego analizę. Pozdrawiam!
admin11 października 2007 #
PS. Poniżej zamieszczam inny wykres do samodzielnego przeanalizowania:
kliknij aby powiększyć…
Wiktor19 października 2007 #
Witam
mam pytanko - zamierzam kupić Volvo S40 i mam do wyboru dwa rodzaje silników: benzynowy 1.8 (125 KM) i Disel 1.6D (109 KM). Cena w obu przypadkach taka sama. Zamierzałem kupić model z silnikiem benzynowym, bo moc większa, ale ostatnio ktoś mi powiedział, że disel ma lepszą charakterystykę silnika i mimo niższej mocy ma lepsze przyśpieszenie na wyższych biegach. Dane silników benzyna/disel
Moc maksymalna (KM) 125 KM / 109 KM
Obroty przy mocy maksymalnej 6000 obr/min / 4000 obr/min
Maksymalny moment obrotowy 165 Nm / 240 Nm
Obroty przy maks. momencie obrotowym 4000 obr/min / 1750 obr/min
Może ktoś będzie tak uprzejmy i doradzi mi który silnik lepszy.
Pozdrawiam
Wiktor
kuba20 października 2007 #
To co pisze autor strony jest prawdziwe tylko jest jedna sprawa, nie kazdy chce sie cały czas ścigać kręcić auto do odcięciamarnować paliwo i niszczyć słuch od ryku silnika i dla wszystkich którzy chcą jeździć spokojnie ekonomicznie w ciszy lecz wcale nie powoli lepszym rozwiązaniem bedzie duży mome w niskich obrota daje to tyle ze zamiast zmieniać biegi przy 5000obr zmieniamy przy 3500obr a auto przyśpiesza podobnie mniej pali i chałasuje dlatego dlamnie lepszy jest diesel. jka widze na mieście jak sobie ludzie śmigaja swoimi benzyniakami i zmieniają biegi przy 2500obr zeby taniej było to mnie to złości bo tarasują droge i nieświadomie niszczą sobie auta a wystarczyło troche rozumu wykazac przy zakupie. pozdrawiam
Maciej28 października 2007 #
Moim skromnym zdaniem Andrzej nie ma racji :
“nie jest to do konca prawda - max moment obrotowy mowi ze przy tych obrotach przyrost mocy jest najwiekszy (co nie oznacza ze moc jest wtedy najwieksza). najwieksze przyspieszenie auto uzyskuje przy obrotach max mocy a nie momentu”
Autorowi chodziło zapewne o przyśpiesznie auta w zakresie jednego biegu a w ramach danego biegu auto przyśpiesza najlepiej tam gdzie moment jest maksymalny( w skrócie jak auto przyśpieszna na danym biegu pokrywa sie całkowicie z przebiegiem krzywej momentu obrotowego).
Maciej28 października 2007 #
ponadto “Lepiej jest uzyskiwać maksymalny moment obrotowy przy wysokich obrotach, aniżeli przy niskich, gdyż możesz wykorzystać przełożenia skrzyni biegów!”
tak - ale wtedy auto ma charakterystyke mniej elastycznego. gorzej przyspiesza z nizszych obrotow.
Do Anrzeja
Tu też bym sie nie zgodził.
Co z tego ze gorzej przspiesza z niskich obrotów przeciez każde auto ma konwerter momentu obrotowego w postaci skrzyni biegów i dowolną moc można zamienic na dowolny moment na kole, a wlasnie od momentu na kole zależy jak auto przyśpiesza. Każdy w miare doświadczony kierowca nie jeździ 40km na 5 biegu. A gdyby bylo tak jak mówisz mocny dół słaba góra to mielibyśmy diesla, ktory z benzynką o porównywalenj mocy nie miał by żadnych szans.(pomijając masy aut opory areodynamiczne itd.)
Dawid01 grudnia 2007 #
Mam pytanie.
Jeżeli chcę jak najszybciej rozpędzić auto, to kiedy mam zmieniać bieg patrząc na krzywe mocy i momentu???
admin01 grudnia 2007 #
Przede wszystkim musisz mieć wykres momentu na kołach dla każdego biegu. Można go zdobyć na dwa sposoby:
1) jedziesz na hamownię i hamujesz samochód na każdym biegu
2) hamujesz auto na jednym biegu, a następnie wykonujesz obliczenia dla innych biegów biorąc pod uwagę przełożenia skrzyni biegów. Problem w tym, że straty mogą być różne na różnych biegach i nie da się ich w żaden sposób obliczyć.
Następnie analizujesz wykres. Zmiana biegu na wyższy powinny być wykonywana w takim momencie, aby po zmianie wartość momentu obrotowego była równa lub niższa tej na poprzednim biegu.
Idealna sytuacja to taka, w której po zmianie dysponujesz takim samym momentem jak przed zmianą biegu.
Zła zmiana biegu to taka, w której po zmianie dysponujesz momentem wyższym niż na poprzednim biegu. Oznacza to, że “zbyt wysoko” pociągnąłeś silnik.
Prawdopodobnie niedługo pojawi się na stronie artykuł na ten temat z wykresami. Pozdrawiam!
Wojtek02 grudnia 2007 #
Aha - co do tej rady:
“Następnie analizujesz wykres.”(…)
To oczywiście chodzi o to, żeby wiedzieć jaki ma się MOMENT na kołach (czyli mnożymy moment generowany przez silnik razy przełożenie główne, razy przełożenie biegu na którym jedziemy) a następnie zmieniamy bieg na wyższy w taki sposób, aby po zmianie trafić w takie obroty silnika, które zapewniają najwyższy MOMENT obrotowy na KOŁACH na tym “następnym” biegu. Przecież dokładnie to jest napisane w głównym tekście.
Silnik nie generuje mocy, moc to jest wymyślona i umowna wartość, polegająca na podzieleniu momentu obrotowego przez wymyślony jakiś-tam współczynnik (pierwszy i drugi akapit tekstu głównego).
Dlatego analizowanie wykresów “mocy-szmocy” nic nie da. Jedyne co jest istotne, to moment obrotowy. Konkretnie jego ilość na kołach. I to jest napisane w ostatnim zdaniu tekstu głównego.
admin02 grudnia 2007 #
Dzięki Wojtek! Poprawiłem swój komentarz. Jeżeli znajdziesz gdzieś jeszcze na stronie błędy daj znać. Co do “mocy-szmocy”. Przeanalizowałem informacje w sieci i wychodzi na to, że są trzy możliwości obliczania kiedy należy zmieniać biegi:
1) patrzenie na wykres momentu obrotowego na kołach w funkcji obrotów na poszczególnych biegach
2) patrzenie na wykres mocy na kołach w funkcji prędkości na poszczególnych biegach
3) patrzenie na wykres momentu obrotowego na kołach w funkcji prędkości na poszczególnych biegach.
Ogólna zasada pozostaje we wszystkich przypadkach taka sama - jedziemy na danym biegu do chwili gdy wartość na aktualnym biegu i wartość na następnym biegu się zrównują. Jeżeli się nigdy nie zrównują jedziemy “do końca obrotomierza”.
Jedynym przypadkiem, który nam nic nie powie jest 4) wykres mocy w funkcji obrotów na poszczególnych biegach, ponieważ linie będą jedynie przesunięte na osi y o wielkość strat przeniesienia napędu na poszczególnych biegach.
Natomiast co do Twojego:
“a następnie zmieniamy bieg na wyższy w taki sposób, aby po zmianie trafić w takie obroty silnika, które zapewniają najwyższy MOMENT obrotowy na KOŁACH na tym “następnym” biegu.”
to uważam, że nie chodzi o najwyższy moment obrotowy na następnym biegu, a raczej o to, żeby był on “jak najbliżej” tego na poprzednim biegu. Patrzmy globalnie, a nie w odniesieniu tylko do jednego biegu.
Wzory omówiłem i objaśniłem już jakiś czas temu. Patrz w komentarzach kilka pięter wyżej.
Ps. Wiele tekstów na tej stronie to tłumaczenia. Niestety często nie jestem w stanie podać źródła, bo tłumaczyłem je 3-4 lata temu. Marna wymówka ale prawdziwa. Tak na marginesie to gdybym miał robić wszystko “zgodnie z prawem” to ta strona nigdy by nie powstała. Mam tylko nadzieję, że nie pójdę siedzieć ;)
Przejrzałem jeszcze raz stare artykuły i dodałem odnośnik do źródeł tam gdzie pamiętałem skąd one pochodzą. Nowsze teksty mają odnośniki do źródeł i tak już zostanie.
Swoją drogą gdy znajdę chwilę czasu postaram się przetłumaczyć/stworzyć jakiś artykuł na temat “kiedy zmieniać biegi” i mam nadzieję, że pomożesz mi w tym dodając swoje komentarze. Pozdrawiam!
Barthes31 stycznia 2008 #
z jakiej paki ten wzor jest dobry?MB SLR McLaren 722 ma 650 koni(478kW) 820 mn przy 4000m obr /min liczymy: (820×4000):9549 =343,5 kw 343,5 kW=446 koni a gdzie tu ma byc 650 koni prosze o odpowiedz bo sie ciagle z tym glowkuje i dziekuje
remix01 lutego 2008 #
@Barthes
-wierzę, iż dobrze policzyłeś moc przy 4000 obrotów na minutę….
powiedz więc przy jakich obrotach osiąga on moc maksymalną?
Maciek11 lutego 2008 #
Co do mocy, to jej użyteczność jest bardzo kluczowa przy pokonywaniu oporów pojazdu, czyli aerodynamicznych, toczenia, strat mechanizmów oraz przeniesienia masy, o ile czegoś nie pominąłem. Tu moment obrotowy przybiera chyba także miejsce w drugim rzędzie…
mario18 marca 2008 #
Brawo Andrzej.
Ty rozumiesz zasady fizyki w przeciwieństwie do gościa, który napisał (przepisał ?) ten artykuł. Moc jest najważniejsza ponieważ to ona jest wartością ostateczną, a moment wartością składową. Gdy będziemy porównywać przyspieszenia przy identycznych obrotach wyższy moment będzie decydujący (bo obroty są takie same) dlatego, że i moc będzie wyższa. Obrazowy przykład:
Turbodiesel 140 KM i 320 Nm.
Wysokoobrotowy japończyk 180 KM i 190 Nm
Ruszają spod świateł. Diesel odchodzi. Przy tych samych obrotach ma półtora raza wyższą moc. Dochodzi do 4000 obr i musi wrzucić dwójkę. Japończyk kręci dalej do 7000 obr i mimo, że ma tam mniejszy moment to po przemnożeniu przewz obroty utrzymuje już o kilkadziesiąt koni więcej niż diesel który pracując na dużo większym momencie nie ma przez co go przemnożyć. Japończyk dochodzi diesla i przegania go.
Diesel będzie miał dużo lepszą elastyczność np na V 80-120 km/h bo oba będą porównywane przy tych samych obrotach i tu większa moc wynikająca z większsego momentu daje atut dieslowi, ale benzyniak może wrzucić IV lub jeszcze lepiej III i będzie miał dużo lepsze przyspieszenie 8o-120. Diesel już nie ma takich możliwości.
Mastablasta18 marca 2008 #
Zgadzam sie z wypowiedzia kolegi powyzej… Na pewno nie raz kazdy widzial filmiki (lub na wlasne oczy) jak dwa samochody scigaja sie na prostej, przy czym jeden odchodzi znacznie przy starcie ( wszyscy robia takie “woooww, ale pofrunal, na bank wygra” :] ), lecz po niedlugim czasie dochodzi do momentu gdzie silnik odmawia wspolpracy i auto z gorszym startem wyprzedza je… :)
przyjemnie czytac komentarze, w ktorych widac, ze czlowiek wie o czym mowi…
admin19 marca 2008 #
mario, przeczytaj cały artykuł zanim zaczniesz się wypowiadać. Powtarzasz dokładnie to samo co jest napisane w akapicie “Wyścig!” zarzucając jednocześnie, że artykuł jest nieprawdziwy.
stan19 marca 2008 #
A ja mam takie pytanie dla tych co kumają wzory.
zwiększamśrednice felg z 15 na 21 (nadkola wycinam i takie tam pierdoły dla czepialskich co mówią, że sie nie da). Dla ułatwienie przyjmijmy że samochód jedzie na samej feldze.
silnik (abstrakcyjne parametry by się łatwo liczyło) ma takie parametry
100 Nm / 1000 Obr/min
200 KM / 2000 Obr/min
PS:
pytanie dodatkowe:
czy wskazanie licznika prędkości będzie prawdziwe , czy będzie zawyżone, czy zaniżone?
admin19 marca 2008 #
Zwiększając średnicę felgi prędkościomierz będzie zaniżał prędkość, na jednym obrocie koła przejeżdżasz wówczas większy dystans.
ps. Chyba nie zadałeś pytania podstawowego. ;)
stan20 marca 2008 #
ehhh ta dyslekcja chodziło mi czy samochodzik będzie w jakiś sposób zrywniejszy. bo przecież moment na kole jest taki sam ale odległość od jezdni jest większa czyli większe ramie czyli niby powinno być szybciej. (masa samochodu zmienia się minimalnie)
mario20 marca 2008 #
Bez urazy
Nie kwestionuję podanych tu przykładów i wartości liczbowych, którę są prawidłowe tylko użytych sformułowań. Niektóre są niefortunnie dobrane i czynią pewne zdania nielogiczne i sprzeczne z sobą. Myślę, że przez te sformułowania ktoś może się bardziej zagmatwać niż zrozumieć czym jest moment a czym moc. Największy błąd:
cyt. “Każdy jeden samochód, na każdym danym biegu przyśpiesza w tempie, które dokładnie pokrywa się z krzywą momentu obrotowego. Innymi słowy samochód przyspiesza najmocniej w momencie gdy moment obrotowy osiąga dokładnie najwyższą wartość. Poniżej i powyżej tej wartości przyśpieszenie jest mniejsze. Moment to jedyna rzecz…”
Nieprawda!!! Najlepsze przyspieszenie samochód ma w punkcie mocy maxymalnej. Przy takim samym momencie przy 2 tys i 4 tys obr, przy 4 tys przyspieszenie będzie dwa razy lepsze. I wrażenia z wciskania w fotel będą odwrotne niż tu opisane. Każdy się o tym sam na pewno przekonał.
cyt. “Moment to jedyna rzecz, która czuje kierowca, a moc to dla niego jakaś efemeryczna wartość.” - po prostu bzdura ponieważ jak pisałem wcześniej moc to wartość ostateczna a moment tylko jej składową. Przecież po to czasem redukujemy bieg przy wyprzedzaniu żeby wejść na wyższe obroty gdzie mamy wyższą moc wynikającą nie z wyższego momentu, który maxymalną moc miał np 2 tys. obrotów niżej.
Pozdrawiam
admin21 marca 2008 #
Stan, zwiększając średnicę koła samochód będzie przyspieszał gorzej. Masz racje, mówiąc, że ramię będzie dłuższe, ale zwróć uwagę, że siła jest przyłożona nie do końca ramienia, ale do jego środka (środka koła). W takim wypadku zwiększanie ramienia powoduje efekt odwrotny - im dłuższe ramie, tym “ciężej kręcić”.
Dłuższe ramie działałoby na plus, gdyby siła była przyłożona do jego końca. Czyli np. tak jak jest w przypadku, gdy jedno koło zębate napędza drugie…
ADAM29 marca 2008 #
Witam.
Właśnie obliczam zadanie z maszynoznawstwa gdyż chodzę to 1klasy tech. samochodowego i napotkał mnie problem. Liczę od początku cały obieg silnika. Muszę obliczyć moc w 4 cylindrowym silniku ZS 1,6 bez turbo.
Zakres obrotów do wyliczenia to 2000, 2500, 3000, 3500, 4000, 4500 obr/min.
Wszystko super lecz nie mam momentu obrotowego.
Czy jest jakiś wzór na obliczenie jego. Mam wszystkie dane przemian zachodzących w silniku typu :
http://img442.imageshack.us/img442/549/przemianatabelkaoo5.jpg
Liczę na jakieś pomocne wskazówki związane ze wzorem :)
Pozdrawiam.
admin02 kwietnia 2008 #
ADAM, jak już będziesz znał rozwiązanie mógłbyś je tutaj zamieścić?
Ja niestety nie potrafię Ci pomóc, ale z chęcią się dowiem jak poradzić sobie z takim problemem.
Pozdrawiam!
Adam11 kwietnia 2008 #
Panowie.. oj dużo sie działo z zadaniem. Na razie okazało się ze dane wyliczone zostały błędnie i nanoszę poprawkę co do :
V3 - 0,06 dm3
P4 - 346 kPa..
Po obliczeniach:
Ciepło doprowadzone to 594 J..
Ciepło odprowadzone to 246 J..
Praca obiegu to 348 J
SPRAWNOŚĆ - 58%
a ciśnienie użyteczne - 872,5 J
Moc obliczyłem ze wzoru N= p*Vss*n podzielić przez 30Tau.
Wynalazłem “niewiarygodny” silnik co to jego właściwości..
Pozostało mi napisać Wnioski..
Proszę o podpowiedzi Jakiego typu silniki mają tak wysoką sprawność?
Jakieś po tuningu ? z Doładowaniem ? Z dzieloną komorą ?
Mam już prawie całe zadanie :D Pozostało mi tylko to..
Pozdrawiam.
meta19 kwietnia 2008 #
silnik stirlinga (n=35%-40%)ma o wiele wieksza sprawnosc od klasycznego silnika spalinowego (20%-25%), ale 58% to nawet dla niego za duzo
AdaM20 kwietnia 2008 #
Dzięki bardzo. we wnioskach napisałem że wg podanych danych obliczyliśmy obieg silnika który może pojawić sie na rynku za kilka lub kilkanaście lat :) Pozdrawiam.
stan05 maja 2008 #
hmm profesorzy gadają na wykładach na polibudzie, że obecne super diesle podobno dochodzą do sprawności około 0.5 (proszę się nie czpeiać, się że mniej lub więcej)
A wracajac do tego przyspieszania które jest słabsze na większych kołach.. hmmmm
Ale przecie koła napędowe dziłają niczym ramiona popychające samochód.
Silnik podaje moment przez przeguby… i moment można powiedzieć jest dokładnie w środku obrotu..
no to rysuje sobie koło na końcu opona stykająca się z asfaltem.
I teraz im większe koło tym wieksze ramię czyli odległość od asfaltu. Czyli tak jak piszesz siła maleje bo moment w osi jest jeden i ten sam.
No dobrze czyli jeżeli mam mniejsze koło to opona musi miec lepszy bieżnik by nie ślizgała się bo przecie siła musi być równoważona przez tarcie. Czyli jak chce sie mięc samochodzik co szybciej się zbiera… to felgi 13 i opony niskoprofilowe najszersze jak się da… hmm czy my tu przypadkiem czegoś nie zaniedbuje,y, przecie jak chce kupić samochód supersportowy to wciskają mi felgi 18 cali 21 cali?
dzedosz12 maja 2008 #
Witam
Mnie się wydaje, że samochód X dysponujący momentem obrotowym 100 N*m przekazuje ten moment rozpędzając samochód tak samo, niezależnie czy z kołami 13 cali, czy 21 cali. Różnica będzie tylko na pierwszym biegu - podczas ruszania z miejsca.
Dlaczego ?
Otóż zakładając większe koła zmieniamy przełożenie finalne układu napędowego.
Więc małymi kółkami szybciej ruszymy z miejsca, ponieważ silnik szybcie dochodzi do maksymalnego momentu obrotowego, ale też szybciej nastąpi konieczność zmiany biegu na wyższy i tu tracimy czas.
Z dużymi kołami wolniej dochodzimy do momentu maksymalnego, ale jak już się tam zbliżymy to przez dłuższy czas tam jesteśmy, rzadziej zmieniamy biegi i nie tracimy czasu.
Przykład: cztero biegowy ford mustang z lat 60 przyspiesza bardzo dobrze, nikt nawet nie pomyśał żeby więcej biegów utworzyć w skrzyni.
A współczesne samochody mają po 6 biegó dlatego, aby optymalnie dobrać prędkość obrotową silnika do prędkości jazdy samochodu - wszystko tylko po to, by silnik pracował w ekonomicznym zakresie spalania i w ciszy.
T16 maja 2008 #
@stan
A to nie jest czasem tak, że szerokie opony i duże felgi daje się do sportowych samochodów, nie w celu poprawy przyspieszenia/prędkości, tylko przyczepności? Zakładając, że samochód jadący szybko musi się dobrze trzymać drogi, szczególnie na zakrętach to ma sztywniejsze zawieszenie i większą styczność z podłożem aby nie miotało/przechylało nim na boki za bardzo.
franki18 maja 2008 #
koła maja mało do prędkości maks, choć im większe i szersze koło tym prędkość maks mniejsza, wszystko przez opory toczenia , jednak powierzchnia z jaką styka się koło z podłożem jest wprost proporcjonalna do przyczepności, należy zamontować takie koła by opory toczenie nie były za duże a przyczepność odpowiednia, chodzi o pewien kompromis.
franki18 maja 2008 #
a i jeszcze jedno Moc:
im większa moc tym większa prędkość maks.
a im większy moment tym moc mamy dostępną wcześniej i i w więkiszym zakresie, więc poprawia się przyspieszenie.
Bursztyn21 maja 2008 #
Dyskusja dotyczy, jak sądzę, momentu rozporządzalnego, tymczasem o tym, jakie jest maksymalne przyśpieszenia przy danej prędkości obrotowej silnika, decyduje moment nadwyżkowy, musimy bowiem uwzględnić opory jakie ma do pokonania silnik rozpędzający samochód.
Bursztyn21 maja 2008 #
Moment nadwyżkowy można określić jako różnicę momentu rozporządzalnego i momentu niezbędnego do pokonania oporów, jakie musi pokonać silnik aby utrzymać stałą prędkość. Czyli jest to ta część momentu rozporządzalnego, która możemy wykorzystać na przyspieszanie.
Grzegorz22 maja 2008 #
korzystając z tego wzoru:
moc* = (moment obrotowy** x obroty na minutę) / 9549
* moc wyrażona w kilowatach (KW)
** moment obrotowy wyrażony w niutonometrach (NM)
zacząłem obliczać moc i moment swojego samochodu - ford escort 1.4
dane fabryczne są takie:
Moc kw(kM): 51(71) przy prędkości obrotowej 5600rpm
moment obr: 103Nm przy prędkości obrotowej 4000rpm
i zacząłem obliczać
moc=(103*4000)/9549= 43.14(kw) czyli to będzie 56(km) (mnożyłem przez 1.3)
a teraz spróbuje obliczyć moment przy 5600rpm
51=(x * 5600)/9549 /*9549
51*9549=5600x
486999=5600x /:5600
x=48699/5600
x=86(Nm)???
czyli przy 5600 mam 86 Nm “ciągu”
Wydaje mi się, że parametry silnika są zawyżone ponieważ ciężko jest osiągnąć 5600rpm na tym silniku a faktyczna moc powinna być podawana około 60km.
Mam 2 ważna dla mnie pytania:
1)skąd dokładnie wzięła się liczba 9549 we wzorze.
2)Jak faktycznie jest znormalizowane mierzenie mocy silnika, bo przecież moc silnika zmienia się wraz ze zmianą obrotów i np. producenci mogą zawyżać moc silników podając ją przy wyższej prędkości obrotowej.
W różnych silnikach moc maksymalna jest podawana przy różnej prędkości obrotowej.
franki22 maja 2008 #
ad 2) bo w różnych silnikach moc max jest osiągana w różnych prędkościach obrotowych, poniżej i powyżej tego zakresu moc jest niższa, posłużę się wykresem z hamowni (ten jest dość ekstremalny, ale bardzo ładnie na nim widać o co chodzi) , miejsca oznaczone strzałkami miejscami gdzie silnik osiąga najwyższą moc i moment obrotowy (w tym przypadku około 6 tyś obrotów) i właśnie taka moc, czyli maksymalna jaką osiąga silnik jest podawana przez producentów, dla jednego silnik mac maksymalna jest przy 5 tyś obr na minutę, dla drugiego przy 6,5 tyś obr\min, dlatego właśnie moc jest podawana dla każdego silnika w w innej prędkości obrotowej, w twoim silniku trudno osiągnąć 5600 ale właśnie wtedy moc max jest największa.
wykres:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/16d43c85464700f7.html
Bursztyn22 maja 2008 #
W kwestii prędkości obrotowej silnika, przy której samochód najlepiej przyspiesza. Moment nadwyżkowy jest ważny, ale wydaje mi się, że najważniejsza jest jednak moc nadwyżkowa, i ten parametr decyduje o tym jakie jest największe przyspieszenie. Wydaje mi sie, że największa moc nadwyżkowa występuje przy niższych prędkościach obrotowych niż moc maksymalna.
Arek02 czerwca 2008 #
Po krótkim okresie fascynacji matematyką momentów i mocy, rysowania wykresów i wyznaczania korzystnych momentów zmiany biegu przyznaję rację mario i Andrzejowi - artykuł to stek bzdur. Jedyną przydatną informacją jest właściwie to, że moc jest wprost proporcjonalna do obrotów silnika, jak i do momentu obrotowego.
admin02 czerwca 2008 #
Arek, uzasadnij.
Arek03 czerwca 2008 #
Uzasadnienia padły wcześniej, polecam oba wpisy mario i wpis Andrzeja.
Autor artykułu zaczyna od tego, że na danym biegu samochód przyspiesza dokładnie tak, jak przebiega krzywa momentu i na tym opiera resztę. A to bzdura. Mój silnik (benzyna) ma ten sam moment przy 2000 i przy 5000 obr/min - ok 260 Nm. Przy 5000 obr. strzela jak z procy po wciśnięciu gazu, przy 2000 się ślimaczy - bo moc jest znacznie mniejsza. Maksymalny moment ma przy ok. 3700, ale i tak na wyższych obrotach przyspiesza lepiej.
150-konny diesel może mieć moment grubo ponad 300 Nm przy 2000 obr., a przyspieszenie będzie miał bez porównania mniejsze od moich 260 przy dwa razy większych obrotach. Będzie za to bardziej elastyczny, bo moment już od 2000 w górę spada, a obroty rosną - co daje bardziej płaski wykres mocy. To od mocy zależy przyspieszenie.