Pytanie podobne do tego: “jak obliczyć pojemność silnika samochodu wiedząc zę jego kolor jest biały i posiada on koło zapasowe” no nieda się. Jedyny sposób to praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka. Jak myslicie dlaczego kierowcy tirów dosłownie prześlizgują się w mieście pomiędny naszmi małymi zamochodami - mają doskonałe wyczucie = wielu godzinom przejechanym w samochodzie - i coś takiego każdy z nas powinien zdobyć.
Ja mam taki partyzancki sposob na wyczucie wielkosci samochodu, a mianowicie patrze na odbicie swiatla reflektorow na przeszkodzie. Chodzi o to, ze im blizej jestesmy danej przeszkody tym “zajaczek” z reflektorow robi sie mniejszy, do momentu az go w ogole nie widac. W moim samochodzie gdy nie widze odbicia swiatla na przeszkodzie przed samochodem mam jeszcze jakies 30-40 cm do przeszkody.
Z tylu jest troche gorzej, ale tez sie da w ten sposob wyczuc wielkosc. Trzeba tylko na poczatku zrobic test i podjechac bardzo blisko do jakiejs sciany na swiatlach i zobaczyc jak wyglada “zajaczek”. No i trzeba tez pamietac, ze jak sie zmienia regulacje swiatel to zmienia sie tez ich odbicie i od nowa trzeba sie uczyc tej techniki. Ale ja przynajmniej, nie reguluje swiatel zbyt czesto, bo wiekszosc i tak jezdze po miescie.
Zgadza się, przy parkowaniu włączone światła odbijające się od stojących przed i z tyłu aut bardzo pomagają :). Przy cofaniu warto pamiętać jak daleko od tylnej szyby wystaje do tyłu zderzak (oraz czy mamy hak :)) ).
Właściwe wyczucie auta pozwoli nam zaparkować w przestrzeni dłuższej od naszego samochodu o 50 cm :D (dotyczy przeciętnych samochodów…).
Ale generalnie jest na to tylko jedna metoda : ćwiczyć.
ADAMO201618 listopada 2007 #
Pytanie podobne do tego: “jak obliczyć pojemność silnika samochodu wiedząc zę jego kolor jest biały i posiada on koło zapasowe” no nieda się. Jedyny sposób to praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka. Jak myslicie dlaczego kierowcy tirów dosłownie prześlizgują się w mieście pomiędny naszmi małymi zamochodami - mają doskonałe wyczucie = wielu godzinom przejechanym w samochodzie - i coś takiego każdy z nas powinien zdobyć.
skoda fan21 listopada 2007 #
Ja mam taki partyzancki sposob na wyczucie wielkosci samochodu, a mianowicie patrze na odbicie swiatla reflektorow na przeszkodzie. Chodzi o to, ze im blizej jestesmy danej przeszkody tym “zajaczek” z reflektorow robi sie mniejszy, do momentu az go w ogole nie widac. W moim samochodzie gdy nie widze odbicia swiatla na przeszkodzie przed samochodem mam jeszcze jakies 30-40 cm do przeszkody.
Z tylu jest troche gorzej, ale tez sie da w ten sposob wyczuc wielkosc. Trzeba tylko na poczatku zrobic test i podjechac bardzo blisko do jakiejs sciany na swiatlach i zobaczyc jak wyglada “zajaczek”. No i trzeba tez pamietac, ze jak sie zmienia regulacje swiatel to zmienia sie tez ich odbicie i od nowa trzeba sie uczyc tej techniki. Ale ja przynajmniej, nie reguluje swiatel zbyt czesto, bo wiekszosc i tak jezdze po miescie.
Wojtek11 stycznia 2008 #
Zgadza się, przy parkowaniu włączone światła odbijające się od stojących przed i z tyłu aut bardzo pomagają :). Przy cofaniu warto pamiętać jak daleko od tylnej szyby wystaje do tyłu zderzak (oraz czy mamy hak :)) ).
Właściwe wyczucie auta pozwoli nam zaparkować w przestrzeni dłuższej od naszego samochodu o 50 cm :D (dotyczy przeciętnych samochodów…).
Ale generalnie jest na to tylko jedna metoda : ćwiczyć.
tomek05 lipca 2008 #
no i tej grze nie chodzi o to aby zajaczka zlapac, tylko wlasnie gonic i gonic …